Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura światowa. Pokaż wszystkie posty

Czarownice z Pirenejów - Luz Gabas

Opowieść o namiętności i sile miłości, która jest w stanie przetrwać wieki. Luz Gabas stworzyła niebanalną historię o twórczym i destrukcyjnym obliczu miłości romantycznej.

Luz Gabas wykreowała swoją historię w oparciu o odnalezione dokumenty zawierające informacje o dokonanych w 1592 r. egzekucjach w pirenejskiej prowincji. Dokumenty zawierały makabryczną listę nazwisk kobiet skazanych za czary oraz kosztorys wydatków poniesionych przez hrabstwo na przeprowadzenie procesów. Ten temat zaintrygował autorkę poczytnych „Palm na Śniegu”, co skłoniło ją do stworzenia niebanalnej opowieści o ponadczasowej miłości Briandy i Corso wykorzystując tło historyczne okresu polowań na czarownice.
Autorka podzieliła swoją opowieść na dwie części, w których przenosi czytelnika w czasie. Pierwsza opowieść toczy się w czasach średniowiecza, gdy kobiety zaczęto prześladować z powodu podejrzeń o czary. Natomiast druga dzieje się współcześnie i dotyczy potomków średniowiecznych bohaterów. Brianda de Lubich, spadkobierczyni pana feudalnego w hrabstwie Orrun, doświadcza coraz trudniejszych sytuacji życiowych odkąd zmarł jej ukochany ojciec. Mimowolnie staje się ofiarą układów związanych z szalejącą wokół wojną i rodzinnych potyczek, co w efekcie sprawia, że zostaje oskarżona o uprawianie czarów. Przy życiu trzyma ją już jedynie miłość do Corso. Historia ich wyjątkowej miłości znajdzie swój dalszy bieg kilka wieków później, kiedy ambitna Brianda zacznie wracać do przeszłości i starać się odkryć swoje korzenie.
„Czarownice z Pirenejów” Luz Gabas to powieść, która jest niezwykle interesująca nie tylko pod względem inspiracji rzeczywistymi wydarzeniami historycznymi, ale także pod kątem kreacji fabularnej. Opowieść jest bardzo spójna i wyróżnia się ciekawym wątkiem historycznym, który został tu efektownie umieszczony na tle krajobrazów szesnastowiecznego francusko-hiszpańskiego pogranicza i niedostępnych Pirenejów. Sama historia opowiada o szalonej namiętności, miłości i intrygach ludzi, którzy nie cofną się przed niczym. Najbardziej jednak ujęło mnie podzielenie fabuły na dwa tory: przeszły i współczesny. Odkrywanie wydarzeń z przeszłości przez współczesną Briandę pochłaniało mnie bez reszty.
Książka zainteresuje w szczególności wielbicielki romansów i literatury kobiecej, a także motywu odkrywania tajemnic z przeszłości. Serdecznie polecam tę lekturę, gdyż jak już zaczniecie czytać, to nie oderwiecie się od niej tak łatwo.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi DlaLejdis.pl




Fatum i furia - Lauren Groff

Książek o miłości powstało już niezliczenie wiele. Aczkolwiek właśnie ta jedna ujmuje jej istotę w tak realistyczny i głęboki sposób. Czy każdy związek musi być zbudowany na prawdzie, by móc nazwać go udanym?

Lauren Groff swoją najnowszą powieścią „Fatum i furia” uwiodła czytelników na całym świecie. Jest to swoisty fenomen, bowiem rzadko się zdarza, by powieści o tak głębokiej i zarazem dojrzałej analizie rzeczywistości relacji między kobietą a mężczyzną, stawały się doceniane przez masowego odbiorcę. Powieść została książką roku Amazona, trafiła do finału National Book Award, a ponadto polecali ją celebryci, twórcy, a nawet sam prezydent Barack Obama. Po przeczytaniu jej z zapartym tchem stwierdzam, że nie ma się co dziwić, bo „Fatum i furia” została wyposażona we wszystko, co powinno znaleźć się w książce idealnej: porywająca fabuła, wyszukana narracja, dojrzałość i efektowne zwroty akcji, które zaskakują dosłownie do ostatniej strony, a także zachęta do refleksji.
Powieść została w interesujący sposób podzielona na dwie części. Poznajemy losy związku Lotta i Mathilde Saterwhite’ów, w pierwszej kolejności z perspektywy męża dramatopisarza, a następnie żony, dzięki której rozwinął on skrzydła. Wbrew zasadom recenzowania nie chciałabym tu poruszać więcej aspektów związanych z fabułą, by nie zepsuć czytelnikom odbioru, bowiem każdy element jest wart samodzielnego odkrycia. Sama linia fabularna porusza emocjonalnie, skłania do zastanowienia i postawienia się na miejscu bohaterów. Odkrywamy jak niezwykłe, piękne i zarazem skomplikowane mogą być na pozór szczęśliwe i idealne relacje damsko – męskie. Autorka w efektowny sposób nie tylko porusza tu odwieczny dylemat zrozumienia dychotomii płci, ale także poddaje swoistej refleksji siłę, a w zasadzie znaczenie prawdy w relacjach kochających się ludzi. Czy na pewno szczęśliwy związek tworzy się wyłącznie na fundamencie prawdy? A może wyrzeczenie się siebie jest kluczem do sukcesu? Te i inne kwestie autorka pozostawia nam do rozstrzygnięcia. Zachwycająca jest ponadto sama forma prezentacji Lotta i Mathilde, gdyż czytając o ich losach, decyzjach i zachowaniach nie sposób ich nie pokochać, mimo że są tak bardzo niedoskonali, a momentami wręcz frustrujący.
„Fatum i furia” Lauren Groff zasługuje także na poklask ze względu na wyjątkowo skomponowaną linię narracyjną, która jest nietypowa i zarazem bardzo wciągająca. Autorka operuje pięknymi metaforami, buduje zdania skłaniające do delektowania się nimi, a przede wszystkim wykorzystuje swój wyjątkowy styl literacki, by zawładnąć uwagą czytelnika. Jeżeli więc szukacie unikatowej książki, która sięga do analizy i interpretacji motywu ponadczasowej relacji damsko – męskiej, która cechuje się ambiwalencją i wyszukaniem, serdecznie zachęcam was do lektury. Na pewno się nie zawiedziecie.

Lauren Groff, „Fatum i furia”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016.

Niniejsza recenzja powstała dzięki współpracy z portalem:
www.dlalejdis.pl

Posiadacz - John Galsworthy

"Posiadacz" Johna Galsworthy jest pierwszą powieścią otwierającą sagę o losach rodziny Forsyte'ów i jednocześnie najbardziej popularną i docenioną przez czytelników w dorobku niniejszego autora. Warto tu także zaznaczyć, że pisarz otrzymał za nią Nagrodę Nobla, co już samo w sobie jest doskonałą recenzją. Dzięki wydawnictwu MG mamy przyjemność cieszyć się obecnie pięknym, nowoczesnym wydaniem tejże powieści.

Akcja powieści rozpoczyna się w 1886 roku w Londynie, w którym mieszczaństwo stanowi swoisty symbol epoki wiktoriańskiej. Dla przedstawicieli rodziny Forsyte'ów pozycja społeczna oraz kwestia posiadania własności to składowe codzienności i priorytety życiowe. Zauważyć można, że ich postępowanie oraz konsekwencje wyborów jakie podejmują zawsze są podszyte kwestią posiadania. 

"Posiadacz" Johna Galsworthy to wyjątkowo ciekawie ukazana historia rodu, który stanowi niejako symbol mieszczańskiego stylu życia charakterystycznego dla epoki, w jakiej postaci te zostały osadzone. Niezwykle ciekawie jest poznać otoczkę tego stylu życia, a także konwenanse, które determinują postępowanie bohaterów. Autor ponadto swoją opowieść ubrał w bardzo pociągającą i charakteryzującą się płynnością narrację, dzięki której powieść czyta się z wielką przyjemnością. Zdania zbudowane są po mistrzowsku, słownictwo jest bardzo bogate, a cała kompozycja językowa zachwyca płynnością oraz stylistyką zdań. Sama fabuła natomiast, mimo że nie jest szczególnie brawurowa to przyciąga uwagę poruszanymi kwestiami takimi jak miłość, namiętność, obyczajowość. 
 
John Galsworthy w mistrzowski sposób opisał życie bogatego mieszczaństwa z jej wadami i zaletami. Udało mu się wykreować obraz profilu społecznego mieszczaństwa, który pokazał w sposób zdystansowany i obiektywny.  Serdecznie polecam tę pozycję wszystkim, którzy lubią delektować się pięknie skonstruowanymi opowieściami o dawnych, niedostępnych nam czasach, w których obyczajowość i społeczne koneksje mają kluczowe znaczenie także w życiu rodzinnym.

Posiadacz, John Galsworthy, Wydawnictwo MG, Kraków 2016.

Za egzemplarz powieści serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG:





Idiota - Fiodor Dostojewski

"Aby osiągnąć doskonałość, trzeba przede wszystkim wielu rzeczy nie zrozumieć."
Fiodor Dostojewski jest bez wątpienia ponadczasowym mistrzem pióra, którego utwory doskonale odzwierciedlają istotę ludzkich serc i charakterów, mimo że osadzonych w innej niż znana nam współcześnie rzeczywistości. "Idiota" to powieść, którą niejako przysłania sława "Zbrodni i kary" i "Braci Karamazow" - a nie słusznie, bo niniejsze dzieło powinno stanąć na piedestale.
Dzięki inicjatywie wydawnictwa MG mamy okazję przypomnieć sobie o klasyce literatury światowej, która trafia w nasze ręce w formie pięknych nowoczesnych publikacji, które cieszą oczy.

Głównym bohaterem jest interesująco nakreślona postać księcia Lwa Myszkina, który jest osobą niezwykle dobroduszną i pełną miłosierdzia. Jego prostota serca i pragnienie bycia prawdziwym stanowi niemal kontrast na tle społeczności, która swoją codzienność opiera na konwenansach, etykiecie i pozorach. Istotą powieści zdaje się więc wskazanie owego kontrastu społecznego, który jest wynikiem osadzenia w społeczeństwie pełnym pozorów. Jak radzi sobie dobry, szczery człowiek w takim środowisku? Można się domyśleć jak jest odbierany, dzięki trafnemu tytułowi powieści.
Dostojewski niezmiernie przenikliwie bada tajniki i zakamarki duszy, a ponadto nieśmiało wskazuje gdzie powinniśmy szukać piękna w każdym napotkanym człowieku. Autor kreśli swoją powieść wielowątkowo, dzięki czemu mamy okazję nie tylko poznać esencję przekazu związanego z główną postacią, ale także niejako zbadać i poddać własnej interpretacji zaprezentowane towarzystwo XIX wiecznej Rosji. Oprócz wątków głównych związanych z bohaterami i ich losami poznajemy wiele wyjątkowo trafnych pod względem moralizacji opowieści wplecionych w fabułę, które stanowią część snutych przez Lwa Myszkina opowiadań. Dzięki temu dostajemy niejako na tacy różne tematycznie kwestie do rozważenia i poddania refleksji, co jest znacznym wzbogaceniem i tak ciekawej powieści.
Nie obyło się ponadto w "Idiocie" bez skomplikowanych wątków miłosnych, które w ciekawy sposób poddają w wątpliwość wszelkie znane nam schematy interpretacji czy też próby zrozumienia uczuć i emocji. W efekcie dostrzec tu możemy prawdziwą paletę uczuć, które mieszają się ze sobą, są sprzeczne lub mogą prowadzić do obłędu. Znajdziemy tu miłość twórczą i destrukcyjną, nienawiść, litość i pogardę. Czegóż chcieć więcej, by powieść była interesującą?
"Idiota" Dostojewskiego jest ponadto doskonałym przykładem kunsztu literackiego, a także świadectwem geniuszu autora. Na uwagę zasługuje nie tylko kompozycja językowa, którą z przyjemnością delektować się można podczas lektury, ale także linia fabularna stanowiąca prawdziwy majstersztyk. Oczywiście biorąc do rąk niniejszą pozycję należy pamiętać o tym, że jest to dzieło klasyki literatury światowej, co oznacza, że jest kompletnie różne od tego co znamy współcześnie. W efekcie nasze przyzwyczajenia literackie są kruszone i deptane wraz z pogrążaniem się w lekturę, co na początku jest dość trudnym doznaniem. Ale wierzcie mi, warto!

"Idiota", Fiodor Dostojewski, Wydawnictwo MG, 2016.

Za tak pięknie wydaną publikację serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG:



Dziewczyna z ogrodu - Parnaz Foroutan

Najnowsza książka autorstwa Parnaz Foroutan przyciąga uwagę nie tylko efektowną oprawą wizualną, ale także notą opisową wskazującą, że powieść ta przypomni nam o znaczeniu społecznego piętna na życie kobiet z Bliskiego Wschodu. Powieść okazała się wyjątkowa pod każdym względem: począwszy od fabuły, a na linii językowej skończywszy.

Autorka snuje płynną opowieść prezentując wspomnienia starej kobiety o swoim pochodzeniu i trudnej historii rodzinnej. Akcja powieści rozgrywa się w XX-wiecznym Iranie w mieście Kermanshah i opowiada o trudnych, lecz w zasadzie powszechnych dla tej kultury losach zamożnej rodziny Żydowskiej. Poznajemy Rachel, która w okamgnieniu z małej dziewczynki zmuszona jest się przeobrazić w żonę i kochankę, od której oczekuje się jak najszybszego urodzenia potomka. Każdy miniony od dnia ślubu miesiąc wskazuje, że Rachela nie potrafi wydać na świat upragnionego syna, co nie tylko doprowadza ją na skraj wytrzymałości psychicznej i emocjonalnej, ale także jest motorem napędowym do rozegrania się w jej rodzinie przerażających wydarzeń, których konsekwencje poniosą wszyscy.

„Dziewczyna z ogrodu” Parnaz Foroutan jest autorskim debiutem, ale napisanym w tak wyjątkowym stylu stylu, że zapiera dech. Niniejsza kompozycja językowa i specyficzny sposób prezentacji wydarzeń sprawiają, że powieść wraz z linią fabularną tworzy unikatową całość, którą czyta się z zapartym tchem. Fascynujące są również portrety postaci, które budzą ambiwalentne uczucia. Z jednej strony żal nam ich z powodu cierpienia, którego doświadczają, z drugiej z punktu widzenia kultury europejskiej myślimy, że przecież sami są sobie winni tworząc takie schematy społecznej egzystencji. Autorka ponadto maluje bardzo rzetelny obraz społeczny i kulturowy poruszając problemy w niektórych krajach aktualne do dzisiaj, obok czego nie sposób przejść obojętnie. Autorka opowiedziała tę historię w sposób, który budzi emocje i porywa do głębi, ale także skłania do refleksji nad kwestią sytuacji kobiet na świecie.

Serdecznie polecam lekturę "Dziewczyny z ogrodu" Paranz Forountan, gdyż gwarantuje ona nie tylko ciekawie spędzony czas, czy poszerzenie horyzontów pojmowania sytuacji irańskich kobiet, ale także pomaga docenić naszą rzeczywistość. Ponadto jest to także niezwykle interesująca powieść pod względem kompozycji literackiej, która zasługuje tu na miano niebanalnej.

„Dziewczyna z ogrodu”, Parnaz Foroutan, Wydawnictwo Kobiece, 2016.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję:

http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/dziewczyna-z-ogrodu/


Zakon mimów - Samantha Shannon

Niedawno miała premierę długo oczekiwana kontynuacja głośnego debiutu Samanthy Shannon, który odniósł wielki sukces zjednując sobie rzeszę fanów, nie tylko wśród młodzieży. Zapewniam, że „Zakon Mimów” nie rozczaruje czytelników książki „Czas Żniw”, bo pozycja ta dorównuje jej pod każdym względem. Seria Shannon to kwintesencja interesujących elementów w młodzieżowej literaturze fantastycznej.
 
Page Mahoney po ucieczce z Szeolu wraca do Sajonu Londyn, by ostrzec jasnowidzów przed Refaitami i Emmitami, a także wyjawić prawdę o tym, co odkryła w kolonii karnej. Niestety wrogie nastawienie mim-lorda sprawia, że Page pozostaje sama. Blada Śniąca jest uznawana przez Sajon za zbiega, a listy gończe z jej twarzą pojawiają się niemal wszędzie. Oznacza to, że życie jasnowidzów leży w jej rękach. Czy podejmie niebezpieczne wyzwanie?

Drugi tom serii koncentruje się na aspektach politycznych i relacji między poszczególnymi grupami. Autorka wprowadza nas w świat działania Sajonu i Syndykatów. Ponadto ukazuje nam sylwetki najważniejszych postaci mających władzę w Podziemnym Londynie. Taki zarys fabularny sprawia, że w porównaniu z pierwszą częścią fabuła nie jest zbyt brawurowa, ale z całą pewnością nie można zarzucić jej nudy. Zawzięte intrygi, podejrzane sojusze polityczne i zagadkowe morderstwa to zaledwie namiastka ciekawej fabuły. Autorka postarała się także o ciekawy wątek emocjonalny i ciekawą kreację postaci.
Powieść Shannon nie jest lekka i na pewno nie sposób przeczytać jej od deski do deski jednym ciągiem, ale z pewnością jest wciągająca i chętnie się po nią sięga. Rzecz w tym, że wymaga ona zaangażowania od czytelnika, który musi dotrzymać kroku wyobraźni autorki i odnaleźć się w wielu faktach. 
Seria "Czas żniw" to literatura z najwyższej półki w swoim gatunku, dzięki czemu z niecierpliwością oczekuję kolejnej części. Autorka skonstruowała niezwykle rozbudowany świat, który jest tu dopieszczony w nawet najmniejszych detalach, co jest bardzo imponujące.
„Zakon Mimów” to szczególnie udana kontynuacja, która wciąga w fabułę i budzi ciekawość czytelniczą. Polecam ją więc nie tylko młodzieży, ale także dorosłym, którzy mają ochotę poznać nowy świat wyobraźni.

Za książkę dziękuję:
 

Bracia Karamazow - Fiodor Dostojewski

„Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego to dzieło, które od lat stoi na piedestale światowej klasyki nie bez przyczyny. Dlatego wznowienie nakładu tej pozycji jest nie lada trafnym i wartościowym wyborem.

"Bracia Karamazow" w zamyśle autora miały być zaczątkiem większego cyklu (Dostojewski podkreśla ten fakt kilkakrotnie w przedmowie nazywając tę powieść wstępem), ale niestety wkrótce po publikacji owego „wstępu” mistrz zmarł nie podjąwszy jeszcze kontynuacji dalszych części. Biorąc pod uwagę jego przedmowę do niniejszej powieści, raczej nie zakładał on, że „Bracia Karamazow” zdobędą tak wielkie uznanie na całym świecie, a co więcej staną się ponadczasową klasyką literatury światowej. Krytycy literatury wskazują nawet, że właśnie ta ostatnia powieść mistrza była jego najlepszą, a wręcz stała się swoistym arcydziełem.
Konstrukcja fabularna opiera się na pozornie prostym schemacie, który zazwyczaj wykorzystywany jest w kryminałach. Otóż występuje tu trup, kilkoro podejrzanych o różnych cechach charakterologicznych oraz najważniejsze pytanie, które scala fabułę: kto zabił?. W "Braciach Karamazow" autor przedstawia z pozoru prostą fabułę, w której spotykamy się z destrukcyjną zazdrością, rywalizacją między ojcem a synem, a w końcu z ojcobójstwem. Aczkolwiek nazwanie tej powieść kryminałem było by nader zbytnim uproszczeniem, a wręcz zdeptaniem jej wielkości. Powieść raczej udaje kryminał kryjąc pod jego pozorami ciekawość psychiki ludzkiej i analizę społeczeństwa. O teologicznych i filozoficznych aspektach powieści nie będę tu pisać, bowiem każdy powinien we własnym zakresie spróbować je odkrywać i analizować, bo z pewnością są tego warte. Dostojewski bardzo często odwołuje się tu do konkretnych osób, poglądów i sporów, z którymi się w Rosji spotykał.
Autor w niezwykły sposób potrafi zaniepokoić czytelnika swoistym charakterem i klimatem powieści. W „Braciach Karamazow” szczególnie zachwycają kompozycja fabularna i językowa, które sprawiają, że czytelnik delektuje się każdym zdaniem i z ciekawością przewraca kolejne strony powieści. Pierwszą warstwą wielowątkowych "Braci Karamazow" jest powieść kryminalna okraszona niezliczonymi niedomówieniami, milczeniem i domysłami. Autor precyzyjnie utkał sieć przyczynowo-skutkową, która przypomina genialną układankę, w której nie brakuje żadnego czynnika. Trudno jest tu nie być pod sporym wrażeniem talentu autora, który z prostego kryminału stworzył skomplikowaną i fascynującą powieść psychologiczną.
„Bracia Karamazow” to powieść genialna i warta poświęcenia jej czasu. Jej lektura jest wymagająca i potrzebna jest cierpliwość oraz zaangażowanie, aczkolwiek wszelkie te „trudy” zostaną wynagrodzone, gdyż powieść zachwyca, porusza refleksyjnie i z pewnością zostanie w pamięci na lata. Natomiast inteligenta fabuła i piękna kompozycja językowa z pewnością rozwiną gusta czytelnicze i poszerzą horyzonty.

Recenzja ukazała się również na portalu DlaLejdis.pl

Bostończycy - Henry james

Akcja książki rozgrywa się na tle wydarzeń rodzącego się w Stanach Zjednoczonych ruchu sufrażystek, który autor prezentuje z ironią oraz nutą niechęci do nowych przemian społecznych.

Najnowsza publikacja „Bostończyków” Henry’ego Jamesa została wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka po niemal 130 latach od premiery oryginału, co zasługuje na uwagę. Autor ten jest uznawany za kanonicznego, zarówno w kontekście literatury anglojęzycznej, jak i światowej. Tłem wydarzeń prezentowanych na łamach książki jest rodzący się w Stanach Zjednoczonych ruch sufrażystek, na który autor spogląda raczej ze swoistym dystansem. Aczkolwiek na pierwszym planie staje tocząca się rywalizacja kuzynostwa o duszę pięknej córki mesmerysty Verenę Tarrant.
Basil Ransom, młody prawnik z Południa, ceniący swoje konserwatywne poglądy, toczy usilną wojnę na ideały z bogatą kuzynką Olive Chancellor. Olive widzi w Verenie iskrę nadziei na wyzwolenie kobiet spod patriarchalnego ucisku. Basil, mimo odmienności swych poglądów w tej kwestii, zakochuje się w niej. Jego celem staje się więc uchronienie swojej ewentualnej wybranki od wpływów śmiałej Olive. Oboje traktują swoje działania zmierzające ku nawróceniu Olive niczym społeczną misję, lecz z czasem wszystko przeradza się w swoistą tragedię, którą przeplata komizm sytuacyjny. Z kolei to, co dzieje się na drugim planie pozwala autorowi oddać rzetelny obraz amerykańskiej socjety u schyłku XIX w.
„Bostończycy” Henrego Jamesa to swoisty przykład kunsztu ponadczasowego pisarstwa, literackości oraz wyjątkowego daru obserwowania rzeczywistości społecznej. Niniejszy autor ma niezwykły talent ujmowania w piękne zdania tego, co zwykły człowiek zapewne by przegapił. Powieść rozwija się powoli, lecz z ciekawym rytmem i szykiem, co mimo że na pozór wydawać się może nużące, to dzięki wyjątkowemu wyrafinowanemu stylowi kompozycji językowej, staje się prawdziwą ucztą dla zmysłów czytelniczych. Literaturą Henry'ego Jamesa należy się delektować, smakować ją bez pośpiechu, by wyciągnąć z niej wszystko, co najlepsze. Czytając powieść wydaje się jakoby autor oddalił samą fabułę na dalszy plan, by za główne meritum dzieła uczynić przemyślenia i rozterki bohaterów, co czyni tę powieść nie tylko obyczajową, ale także psychologiczną.
Polecam tę powieść wszystkim tym, którzy lubują się w literaturze wymagającej, angażującej czytelnika bez reszty. Nie znajdziecie tu wartkiej fabuły, ani spektakularnych zwrotów akcji, lecz przepiękne, spokojnie toczące się zdania budzące wyobraźnię oraz niezwykłe analityczne podejście do ówczesnej rzeczywistości społecznej.



Henry James, „Bostończycy”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.

Dziękuję za książkę portalowi dla kobiet DlaLejdis.pl.
Recenzja ukazała się również na stronie www.dlalejdis.pl


Życie Charlotte Brontë - Elizabeth Gaskell

Biografia Charlotte Brontë pióra angielskiej powieściopisarki Elizabeth Gaskell należy do klasyki światowej literatury. Biografia ta jest naturalnym uzupełnieniem wiedzy o życiu i twórczości Charlotte.

Charlotte, Emily oraz Anne Brontë podczas swojego krótkiego życia na wrzosowiskach zdążyły stworzyć niezwykłe powieści, które stały się w okamgnieniu literackimi przebojami ówczesnych czasów, a współcześnie kanonami literatury światowej. Kobiety mimo sławy i podziwu, które zyskały za sprawą swoich dzieł pozostawały wierne swojej skromności i prostemu życiu z dala od przepychu i nowoczesności wielkich miast, w których zachwycano się nimi na salonach. Życie sióstr, mimo że przebiegało wśród kochającej rodziny, to jednak nie było usłane różami. Musiały się one zmagać z chorobami, śmiercią najbliższych, wiecznym brakiem funduszy i poczuciem niedostosowania. Szczęśliwe były jedynie na swoich wrzosowiskach, gdzie wiatr szeptał im do uszu historie, a mroczne niebo rozświetlał fiolet wrzosów, które były im inspiracją.

Elizabeth Gaskell miała przyjemność a nawet zaszczyt zbliżyć się do samej Charlotte na tyle blisko, by móc nazwać się jej przyjaciółką. Co zapewne jest bliskie prawdy, bo to właśnie ją osobiście ojciec sławnych sióstr poprosił o napisanie niniejszej biografii. Autorka do stworzenia tego obnażającego nieśmiałą i tajemniczą kobietę dzieła wykorzystała własne doświadczenia i obserwacje przestrzeni życiowej Charlotte, rozmowy, które prowadziły, a także wiele listów, fragmentów pamiętników oraz relacji ludzi z jej otoczenia. Wszystkie te materiały mimo że osnute kontrowersją ich ujawnienia stały się skarbem dla potomnych.

Biografia Charlotte Brontë cechuje się nie tylko przytoczeniem obrazu życia i rzeczywistości pisarki, ale także swoistym ukazaniem obrazu ówczesnej rzeczywistości społecznej, a nawet krajobrazu jej przestrzeni życiowej. Wszystko to jest niezwykle cenne i pobudzające wyobraźnię. Dzięki lekkiemu pióru autorki oraz jej zdolności przelania na papier swojego daru obserwacji możemy nie tylko poznać fakty z życia rodziny Brontë i najstarszej z sióstr, ale także poznać rzeczywistość, w której przyszło im żyć. Czytając w szczególności pierwsze części biografii czytelnik odnosi wrażenie jakoby był oprowadzany po wrzosowiskach, miasteczku, szkole, domu Chralotte, jakby osobiście poznawał ludzi z jej otoczenia. To wrażenie podglądania rzeczywistości autorki jest niezwykłe.

Mimo że na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że niniejszą biografią mogą być zachwyceni jedynie fani twórczości Charlotte Brontë lub jej sióstr, to nic bardziej mylnego. Bowiem książka ta mimo że doskonale uzupełnia i wzbogaca wiedzę na temat autorki i jej twórczości, to jest także doskonałym obrazem ówczesnej rzeczywistości, co jest szalenie ciekawe.

„Życie Charlotte Brontë”, Elizabeth Gaskell, Wydawnictwo MG, 2014.



Agnieszka Brewka

Mała księżniczka-Frances Hodgson Burnett

  "Mała księżniczka" bez wątpienia zapisała się w mojej pamięci jako książka niezwykła i ponadczasowo urzekająca. Była to pierwsza powieść, którą przeczytałam samodzielnie, więc sentyment jest tym większy. Wydawnictwo Egmont wznowiło nakład "Małej księżniczki" pióra F.H. Burnett, za co należy mu się sowite podziękowanie. O takich książkach bowiem nie należy zapominać.
 
Autorka w poruszający wyobraźnię sposób opowiada o losach małej Sary, która żyje w otoczeniu bogactwa i radości błogiego dzieciństwa. Jednakże wraz z bankructwem i śmiercią kochającego ją nad życie ojca staje się posługaczką, traktowaną w sposób nieludzki i potworny. Sara jednak mimo głodu, zimna i strasznych warunków ucieka w świat swojej wyobraźni, gdzie nadal jest księżniczką. Jej losy są intrygujące i poruszają emocjonalnie. Mimo że momentami opowieść snuta jest smutkiem, to główna myśl powieści przekonuje, że dobro tkwi w samym człowieku i nie ważne jaki los go spotyka.
"Mała księżniczka" to piąta powieść Egmontu, wydana w ramach serii Romantyczna, która zachwyca doborem pozycji. Dzięki temu zyskujemy możliwość przypomnienia sobie książek, które wywarły na nas wyjątkowy wpływ w dzieciństwie i możemy je przekazać kolejnemu pokoleniu w pięknej, nowoczesnej oprawie. Książka została opatrzona piękną oprawą graficzną i lekkim gabarytem. 
Książka Frances H. Burnett to powieść, która uczy dzieci istotnych wartości oraz znacznie rozwija ich wyobraźnię. Silny charakter małej Sary jest pięknym przykładem dla najmłodszych, których uczy miłości do codzienności i znaczenia czerpania radości z każdego, nawet trudnego dnia. Mimo że ogólny zarys fabuły jest niezmiernie smutny, a losy uroczej bohaterki zbyt trudne jak na barki dziecka, to jednakże karty powieści wypełnia także radość i wiele zabawnych sytuacji rozgrywających się w bujnej wyobraźni małej księżniczki. Jest to opowieść z morałem, idealna dla dzieci, ale także taka, po którą z pewnością z przyjemnością sięgną i dorośli.
Opowieść o małej księżniczce nigdy nie straci swej wartości, bowiem jej istota jest ponadczasowa. Serdecznie polecam wszystkim tym, którzy szukają pięknych powieści, które urzekają swoją głębią i morałem.
Frances Hodgson Burnett, "Mała księżniczka", Egmont, Warszawa 2014, s. 291

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Egmont.

Drzewo migdałowe - Michelle Cohen Corasanti

 „Dobre rzeczy utrudniają wybór, złe rzeczy nie pozostawiają wyboru.”

"Drzewo migdałowe" to książka będąca nieprzeciętnym debiutem pisarskim Amerykanki żydowskiego pochodzenia. Michelle Cohen Corasanti spędziła 7 lat w Izraelu, gdzie obserwowała konflikt żydowsko-palestyński, co pomogło jej napisać książkę opartą na faktach i przez to poruszającą do głębi. Powieść w ekspresowym tempie została przetłumaczona na kilkanaście języków.

Akcja powieści rozgrywa się w Palestynie, w drugiej połowie XX wieku, gdy konflikt żydowsko-palestyński osiąga najbardziej dramatyczne momenty w historii. Życie Palestyńczyków przeniknięte jest strachem o siebie i o swoich najbliższych. A dramatyczne warunki życiowe utrudniają właściwe funkcjonowanie. W równie trudnej sytuacji znajduje się dwunastoletni Ahmad, którego dzieciństwo zostało przekreślone, bowiem musiał z dnia na dzień zostać głową rodziny. Życie całej rodziny jeszcze bardziej się komplikuje, gdy ojciec trafia do więzienia, a żołnierze zrównują ich dom z ziemią , siostra umiera na rękach matki, a brata wypełnia uczucie nienawiści. Ahmad jako najstarszy syn przejmuje obowiązki ojca i usilnie stara się utrzymywać rodzinę z dnia na dzień, nigdy nie wiedząc co ich spotka jutro. Obdarowany wyjątkową inteligencją i zmysłem matematycznym wbrew wszelkim przeszkodom postanawia zawalczyć o lepsze jutro dla siebie i ukochanych osób.

"Drzewo migdałowe" zostało napisane w niezwykle pasjonujący sposób, więc powieść czyta się od "deski do deski" z zapartym tchem i nie opuszczającą nawet na chwilę ciekawością. Ciekawy efekt, który niezwykle oddziałuje na emocje czytelnika kreowany jest dzięki nie tylko interesującej fabule, ale przede wszystkim za sprawą narracji pierwszoosobowej. Fakt, że sam Ahmad zdaje nam relacje ze swoich losów, wątpliwości i przeżyć porusza jeszcze intensywniej. Z kolei autorka bardzo umiejętnie potrafiła ten aspekt wykorzystać. Jest to świetna opowieść o sile miłości i przyjaźni, o mocnych więzach rodzinnych, ale w istocie kreśli się tu tło historyczne i społeczne wynikające z wyniszczającego konfliktu żydowsko-palestyńskiego. Czytając tę inspirującą opowieść nie tylko poznajemy ciekawą historię, ale przede wszystkim poznajemy także fakty o współczesności.

"Drzewo migdałowe" to niezwykle mądra, poruszająca, a także zapadająca w serce i umysł powieść. Serdecznie polecam sięgnięcie po tę pozycję każdemu, kto szuka w literaturze niebanalnych historii, emocji, ciekawej stylistyki, a także wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości. Jestem przekonana, że po lekturze tej książki spojrzycie na wiele kwestii w nowy sposób.

Michelle Cohen Corasanti, Drzewo migdałowe, Wydawnictwo Sine Qua Non.

Za egzemplarz tej wyjątkowej książki serdecznie dziękuję:
www.wsqn.pl
 

Dom nad jeziorem smutku – Marilynne Robinson


"Mam na imię Ruth. Razem z młodszą siostrą, Lucille, dorastałam pod opieką babci, Sylvii Foster, a kiedy umarła, jej szwagierek, Lily i Nony Foster, a kiedy uciekły, jej córki, Sylvie Fisher. Przez cały czas mieszkałyśmy w jednym miejscu, w domu babci wybudowanym dla niej przez jej męża, Edmunda Fostera, pracownika kolei, który umknął z tego właśnie świata na wiele lat przed tym, jak się na nim pojawiłam". 

Poznajemy historię dwóch sióstr, których życie toczyło się nad mrocznym jeziorem leżącym u stóp miasteczka Fingerbone. Nostalgicznie i literacko snują się opowieści o rodzinnych tragediach, absurdach ludzkich zachowań, które zostały zatopione w ciemnych otchłaniach głębin jeziora. Przez lata zmieniały się opiekunki sióstr i każda z nich w pewien sposób naznaczyła je swoim życiowym piętnem i zdeterminowała przyszłe życie.


Powieść snuje się pełnymi literackiej precyzji zdaniami, którymi nie sposób się nie delektować. Kompozycja językowa zachwyca i pobudza wyobraźnię. Nie boję się użyć tutaj stwierdzenia, że „Dom nad jeziorem smutku” jest prawdziwym arcydziełem. Karty książki wypełnia swoisty klimat senności i spokoju, z kolei ciekawa fabuła sprawia, że nie chcemy się oderwać od tej historii pełnej zaskakujących rozwiązań. Jest to powieść, którą należy smakować, czytać powoli i co rusz nieco zwalniać tępo. Książka wymaga czasu, zaangażowania czytelniczego oraz pewnej dozy wrażliwości na słowo pisane. Wartość lektury tkwi nie tylko w pięknym, poetyckim języku, ale także w tym, że opowieść pobudza do refleksji. Całość tworzy niebagatelną, przejmującą historię, w której brak jest przypadkowych słów, czy zdań. Wszystko jest cenne, wartościowe i potrzebne.

"(...) każda bieżąca chwila była tylko rozmyślaniem. Pod względem ciężaru myśli mają się tak samo do ciemności, z której wyrastają, jak odbicia do wody, na której się tworzą, w ten sam sposób są też przypadkowe i dane nam tylko na chwilę. Każdy, kto tylko nachyla się nad sadzawką, żeby na nią spojrzeć, jest kobietą w sadzawce, każdy, kto patrzy w oczy, jest odbiciem w naszych oczach – to bezsporna prawda, podobnie jak fakt, że nasze myśli odzwierciedlają to, na co patrzymy". - fragment

„Dom nad jeziorem smutku” autorstwa Marilynne Robinson serdecznie polecam osobom, które lubią wytrawną, wymagającą literaturę opartą na głębokich przemyśleniach i mocnych wartościach. Marilynne Robinson to amerykańska pisarka, eseistka i wykładowca uniwersytecki, a niniejsza książka jest jej debiutem, który miał miejsce już w 1980 roku. Od tego czasu książka została zekranizowana i ogłoszona w Ameryce jedną z najważniejszych stu powieści współczesnych. Była także nominowana do nagrody Pulitzera, a zdobyła Nagrodę Fundacji Hemingwaya. Teraz natomiast ukazała się nakładem Wydawnictwa M, więc nie warto przegapić tej publikacji.


Dom nad jeziorem smutku, Marilynne Robinson, Wydawnictwo M, Kraków 2014.


Serdecznie dziękuję Wydawnictwu M za możliwość przeczytania tej istotnej książki:





























Ja, Kobieta. Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało - Cameron Diaz, Sandra Bark


Drogie Panie, muszę Wam się do czegoś przyznać... Otóż całym sercem nienawidzę wszelkiego rodzaju poradników i zwykle trzymam się od nich z daleka, gdyż śmieszy mnie i oburza zarazem ich pseudo psychologiczny bełkot, oraz wykorzystywanie najbanalniejszych technik motywacyjnych i perswazyjnych, by osoby je czytające nie miały poczucia marnowania czasu na lekturze. Ale teraz przyznaję się bez bicia- ten poradnik odmienił moje życie!

Gdy pierwszy raz usłyszałam o książce Cameron Diaz "Ja, kobieta..." pomyślałam: "oho! znowu celebrytka napisała z pomocą autora widmo jakiś gniot byle tylko połechtać swoje ego i nie dać o sobie zapomnieć ludziom". Jednak później znalazła się w moich rękach, zaczęłam więc oglądać, przeglądać i wreszcie czytać... i już nie wypuściłam jej z rąk dopóki nie przeczytałam ostatniej strony. Wniosek po lekturze mam jeden i bardzo prostej natury- każda kobieta powinna przeczytać niniejszą książkę. Nie jest to bowiem zwykły poradnik, który zanudza ogólnikowymi poradami, lecz kompleksowo przygotowany przewodnik po najważniejszych aspektach kobiecości.

Do rzeczy. Autorka prowadzi nas przez kilka głównych rozdziałów, które odpowiadają aspektom determinującym to jak wyglądamy, czujemy się, kim jesteśmy. Zaczynamy od wiedzy na temat odżywiania się i zrozumienia maksymy "jesteś tym co jesz", następnie przechodzimy do części drugiej poświęconej kondycji i znaczeniu ruchu, by wreszcie dotrzeć do części trzeciej poświęconej umysłowi. Wszystkie tematy zostały oparte na wiedzy naukowców, osobistych doświadczeniach i wnioskach autorki i przełożone na prosty język, który sprawia, że czujemy, jakby treść książki została napisana specjalnie dla nas. Dlaczego ta książka jest wyjątkowa? Otóż nie tylko dlatego, że motywuje, skłania do refleksji, czy namawia do zmiany swojego stylu życia, ale dlatego że jasno i rzetelnie wskazuje, jak konkretne postępowanie wpływa na ciało, umysł, życie od płaszczyzny tej niewidocznej (czyli komórkowej i duchowej) po to co na zewnątrz, czyli to jak wyglądamy, czujemy się, funkcjonujemy. Pomaga nam zrozumieć to, w jaki sposób każdego dnia działa nasze ciało. I nie chodzi tu tylko o to, że dowiadujemy się, że trzeba jeść zdrowo, dużo się ruszać i dbać o rozwój umysłowy. Z tą książką uświadamiamy sobie czym tak naprawdę jest kobiecość i w jaki sposób  o nią dbać na każdym etapie i każdej płaszczyźnie życia, by czerpać z niej pełnymi garściami ciesząc się nią.

Książkę można zamówić już teraz przedpremierowo w księgarni internetowej- labotiga.pl/ja-kobieta

Polecam serdecznie!

Przez długie lata walczyła z niską samooceną i koszmarną dietą. Problemy ze zdrowiem i urodą oraz fatalnym nastrojem – brzmi znajomo? Cameron udało się odnaleźć drogę do samej siebie i stać się szczęśliwą kobietą. Teraz chce pomóc Tobie. Dowiedz się, jak jeść smacznie i zdrowo, pokochaj codzienny ruch i uwolnij swój umysł. Skorzystaj z wyjątkowej wiedzy, która pozwoliła Cameron Diaz odzyskać radość, energię i zbudować wewnętrzną harmonię.  
Chcę, żebyś znała siebie, swoją siłę. Chcę, żebyś była najsilniejszą, najzdolniejszą, najbardziej pewną siebie kobietą, jaką możesz być. - pisze Cameron Diaz

 Ja, Kobieta. Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało - Cameron Diaz, Sandra Bark, Wydawnictwo IUVI, 2014.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu:
 

Król uciekinier - J. A. Nielsen

Król uciekinier to drugi tom niezwykłej Trylogii władzy, do której ekranizacji niedawno wykupiono prawa. Pierwszy tom cyklu autorstwa Jennifer A. Nielsen, był jedną z najlepszych książek dla młodzieży, jakie miałam przyjemność czytać. Dlatego, gdy tylko skończyłam czytać jej ostatnie zdanie, natychmiast z ciekawością sięgnęłam po kolejną część opowieści o inteligentnym i sarkastycznym Jaronie. Przed nowym królem Jaronem pojawia się olbrzymie wyzwanie, jakim jest udowodnienie pełnemu wątpliwości ludowi oraz nieprzychylnym regentom, że nadaje się do zarządzania krajem. Do tego okazuje się, że w najbliższym otoczeniu króla nie brakuje osób, które czyhają na tron i poddaną ziemię. Perspektywa wojny wisi w powietrzu. Specyficznym wyjściem z tragicznej sytuacji okazuje się ucieczka dla dobra ochrony granic kraju. Czy mu się to uda?
Król uciekinier to bardzo udana kontynuacja. Linia fabularna toczyła się interesująco i nieustannie podsycała ciekawość dalszych wydarzeń (tak jak w poprzedniej części). Mam więc nadzieję, że ostatnia część ukaże się jak najszybciej, bo już nie mogę się jej doczekać. Jennifer A. Nielsen doskonale stopniuje napięcie, stosując przy tym prostą kompozycję językowej, dzięki czemu lekturę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Z każdą kolejną stroną ma się ochotę na jeszcze więcej, a rozwiązania fabularne są często zaskakujące. Na uwagę zasługuje tu także sposób, w jaki została napisana, gdyż konstrukcja głównego bohatera może się kojarzyć z twórczością Cassandry Clare pod względem charakterystycznej ironii i sarkazmu, który w tym przypadku przewija się przez wszelkie wypowiedzi Jarona. Autorka buduje ciekawe i wciągające dialogi, które urzekają humorem i inteligencją. Z kolei to wszystko składa się na fakt, że wyobraźnia aż buzuje i doskonale odzwierciedla lekturę. Książka oscyluje wokół tematu konieczności szybkiego dorośnięcia do pełnienia wyznaczonej roli w życiu, przez co staje się szczególnie bogata.
Polecam wszystkim serdecznie! Aczkolwiek zacznijcie przygodę z Trylogią władzy od pierwszej książki z serii, czyli "Fałszywy książę".

Król uciekinier, J. A. Nielsen, Warszawa 2014, Wydawnictwo Literacki Egmont.

 Za książkę serdecznie dziękuję:



Fałszywy książę - J. A. Nielsen


"Nie tak łatwo się określić jako konkretnego człowieka, kiedy pracowało się bardzo ciężko, żeby zostać kimś zupełnie innym" 
 
Fałszywy książę - J. A. Nielsen to pierwsza część Trylogii Władzy, która ukazała się nakładem Egmont Polska. Czytelnicy mogą już także zaopatrzyć się w część drugą, lecz ostatnią autorka dopiero pisze, więc będziemy musieli wykazać się odrobiną cierpliwości.

Królestwo Carthyi stoi w obliczu zagrożenia wojny. Tej perspektywie usiłuje zapobiec arystokrata noszący nazwisko Conner. Aby zapewnić bezpieczeństwo w kraju postanawia podjąć olbrzymie ryzyko i posadzić na tronie mistyfikatora, który miałby przekonać wszystkich, że jest zaginionym przed laty synem króla. Conner wybrał najbardziej podobnych chłopców z sierocińców i zabrał ich do swojej rezydencji na dwutygodniowe, ściśle tajne szkolenie. Chłopcy coraz intensywniej zdają sobie sprawę z tego, że zwycięstwo oznacza zachowanie życia.

Fałszywy książę - J. A. Nielsen to ciekawa i wciągająca powieść napisana lekkim piórem. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, a rosnąca ciekawość dalszych wydarzeń nie pozwala odejść od lektury nawet na chwilę. Na dodatek konstrukcja fabuły jest na tyle dopracowana, że co rusz nas zaskakuje i podsyca ciekawość i w pewnych momentach zaskakuje. Jest to powieść, którą serdecznie polecam na wieczory, podczas których potrzebujemy się zrelaksować także intelektualnie i potraktować czytanie jako czystą rozrywkę. Na uwagę zasługują także relacje między bohaterami, które zostały nakreślone w bardzo interesujący sposób.
Fałszywego Księcia polecam z czystym sercem nie tylko młodzieży, gdyż także nieco starsi  znajdą w w tej książe coś dla siebie.

Fałszywy książę, J. A. Nielsen, Wydawnictwo Literacki Egmont, Warszawa 2013.

Za książkę serdecznie dziękuję:



KSIĄŻKA DWUJĘZYCZNA - Pies Baskerville'ów



Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych z Sherlockiem Holmesem w roli głównej w nietypowej, wzbogaconej formie. Wydawnictwo Novae Res otworzyło przed Czytelnikami fantastyczną możliwość szybkiej i jednocześnie przyjemnej nauki języka angielskiego. Bo czy jest coś lepszego niż przyjemność czytania połączona z prostym przyswajaniem języka obcego? 
 
Pies Baskerville'ów, powieść detektywistyczna Sir Artura Conan Doyle'a, została wydana w marcu 1902 roku. Jest to jedna z najsłynniejszych pozycji, należących do cyklu opowieści o dość ekscentrycznym detektywie Sherlocku Holmesie. Jej akcja rozgrywa się na ponurych wrzosowiskach hrabstwa Devon, gdzie w  tajemniczych okolicznościach giną kolejni spadkobiercy majątku Baskerville'ów. Miejscowa ludność przypisuje te nietypowe tragedie pradawnej klątwie prześladującej niniejszą rodzinę od ponad dwustu lat. Sherlock Holmes błyskotliwie usiłuje rozwiązać tajemnice.
 
Wydaje mi się, że Sherlocka Holmesa nie trzeba zapewne przedstawiać nikomu, a już w szczególności miłośnikom rozwiązywania zagadek kryminalnych i klasyki literatury kryminalnej. Największym atutem niniejszego wydania jest bezwzględnie jego dwujęzyczność. Tekst oryginału po angielsku został przetłumaczony na język polski przez Magdalenę Siwek i Pawła Brzosteka dokładnie zdanie po zdaniu, co prezentuje się bardzo przejrzyście i pozwala na łatwe przyswajanie języka obcego. Jak zaznacza Wydawnictwo Novae Res inspiracją ku napisaniu tłumaczenia dzieła Arthura Conana Doyle’a „Pies Baskerville’ów” w takiej formie stał się utwór autorstwa niemieckiej pisarki Very F. Birkenbihl „Jak szybko i łatwo nauczyć się języka?”. Autorka ta wskazała, że jedną z najskuteczniejszych metod nauki języka jest właśnie czytanie książek obcojęzycznych. Osobiście jestem zachwycona tą metodą, bo rzeczywiście udało mi się w prosty sposób nie wymagający szczególnego skupienia i powtarzania przyswoić sobie wiele nowych słów i zwrotów angielskich. Serdecznie polecam tę książkę wszystkim, którzy uczą się lub szlifują język angielski i kochają czytać. Żywię wielką nadzieję, że wydawnictwo niedługo wyda kolejne dwujęzyczne pozycje literackie, gdyż jest to na prawdę nie lada gratka dla czytelnika. I sama już nie mogę się doczekać.
 
Pies Baskerville'ów, Sir Artur Conan Doyle, tłumaczenie Magdalena Siwek i Pawł Brzostek, Novae Res, 2013.
 
Za możliwość przeczytania książki oraz nauki języka dziękuję serdecznie:
 
 

Ciemne postacie w historii Kościoła. Mity, kłamstwa i legendy - M. Hesemann




Książka ma na celu weryfikację mitów, czarnych legend i pogłosek, które przez lata rozpowszechniały się wpływając na obraz Kościoła w świadomości ludzi. Autor stara się w sposób obiektywny ukazywać fakty dotyczące najbardziej popularnych opowieści związanych z historią kościoła katolickiego i sprawdzać na podstawie źródeł historycznych, skąd się wywodzą poszczególne legendy i czy mają w sobie przysłowiowe ziarno prawdy.






"Czasami można odnieść wrażenie, jak gdyby cała gałąź przemysłu utrzymywała się z tworzenia alternatywnej historii chrześcijaństwa, mającej wprawdzie niewiele wspólnego z rzeczywistością, lecz za to znakomicie spełniającej swoją funkcję w codzienności".

Michael Hesemann to urodzony w Düsseldorfie niemiecki historyk i publicysta. Absolwent historii, antropologii kulturowej, literaturoznawstwa i dziennikarstwa. Jest autorem ponad trzydziestu książek nawiązujących do historii Kościoła katolickiego. Autor oprócz tematyki związanej z Kościołem i jego historią zajmuje się również religijnym obliczem hitleryzmu. Można więc przyznać, że autor jest osobą kompetentną do przeprowadzenia tak niebezpiecznych merytorycznie analiz i na dodatek wyciągania z nich  wniosków. Książka, którą mam przyjemność recenzować jest publikacją o charakterze popularnonaukowym. Została ona podzielona w sposób hierarchiczny na dwadzieścia różnych tematów związanych ze spekulacjami na temat danych wydarzeń historycznych w kontekście chrześcijaństwa, lub kościoła katolickiego. Autor wychodzi z założenia, że kultura w miarę upływu lat ukształtowała w świadomości ludzi różne kontrowersyjne przekonania, które często opierają się zaledwie na spekulacjach. Postawił więc sobie za wyzwanie oddzielenie mitów i legend od prawdy historycznej.

Publikacja M. Hesemanna jest interesują nie tyle ze względu na możliwość, jaką daje czytelnikowi w kwestii konfrontacji własnych przekonań z przedłożonymi faktami, ale przede wszystkim ze względu na poruszone w niej kwestie, o których wielu z nas zapewne nie ma pojęcia. Moim zdaniem książka ta ma sporą wartość informacyjną w aspektach wydarzeń i postaci historycznych. Z kolei szczerze mówiąc nie wydaje mi się, by ujawniała lub obalała dane teorie spiskowe, gdyż de facto w wielu kwestiach brakuje dowodów. Ale jest to oczywiście relacja ambiwalentna. W książce znaleźć można analizę takich postaci jak Maria Magdalena, papieżyca Joanna, Giordano Bruno czy Leonardo Da Vinci. Na dodatek autor odnosi się także do wielu historycznych wydarzeń takich jak inkwizycja, wyprawy krzyżowe czy polowania na czarownice. Nie zabraknie również stosunkowo współczesnych tematów, takich jak odnalezienie zwojów z Qumran czy pontyfikat papieża Jana Pawła I. Jak widać przekrój przez kolejne epoki chrześcijaństwa jest obszerny, a co za tym idzie każdy znajdzie w książce temat, który go zainteresuje. Niewątpliwym atutem książki są fragmenty książki, w których przedstawiona została wiedza historyczna.
"Ciemne postacie w historii Kościoła. Mity, kłamstwa, legendy" to publikacja dla szerokiego grona odbiorców, która skłania do dyskusji, a może nawet do refleksji. Mnie najbardziej jednak skłoniła do przeprowadzenia prywatnego śledztwa w zakresie niektórych źródeł historycznych. Czy niniejsze opracowanie jest obiektywne? Myślę, że każdy czytelnik musi sam to zweryfikować we własnym zakresie. Zachęcam do lektury, bo warto czytać książki, które skłaniają do dalszych poszukiwań i sprawdzania podanych w nich informacji, a także tego co do tej pory wydawało nam się, że wiemy na pewno.

Ciemne postacie w historii Kościoła. Mity, kłamstwa i legendy, M. Hesemann, Wydawnictwo M, Kraków 2013

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu M.




Zderzenie legend z faktami historycznymi, odpowiedzi na pytanie, co kryje się za wyolbrzymianymi nierzadko skandalami, związanymi z templariuszami, papieżycą Joanną i innymi domniemanymi ciemnymi postaciami Kościoła. Mity, kłamstwa, czarne legendy i teorie spiskowe, często bardziej fascynujące niż banalna, rozczarowująca prawda.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/news-ciemne-postacie-w-historii-kosciola-mity-klamstwa-i-legendy,nId,1026896?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Zderzenie legend z faktami historycznymi, odpowiedzi na pytanie, co kryje się za wyolbrzymianymi nierzadko skandalami, związanymi z templariuszami, papieżycą Joanną i innymi domniemanymi ciemnymi postaciami Kościoła. Mity, kłamstwa, czarne legendy i teorie spiskowe, często bardziej fascynujące niż banalna, rozczarowująca prawda.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/news-ciemne-postacie-w-historii-kosciola-mity-klamstwa-i-legendy,nId,1026896?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Zderzenie legend z faktami historycznymi, odpowiedzi na pytanie, co kryje się za wyolbrzymianymi nierzadko skandalami, związanymi z templariuszami, papieżycą Joanną i innymi domniemanymi ciemnymi postaciami Kościoła. Mity, kłamstwa, czarne legendy i teorie spiskowe, często bardziej fascynujące niż banalna, rozczarowująca prawda.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/news-ciemne-postacie-w-historii-kosciola-mity-klamstwa-i-legendy,nId,1026896?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

SPACER W PARKU – JILL MANSELL

Od typowych powieści romantycznych skierowanych typowo dla kobiecej części czytelników zazwyczaj trzymam się daleko. Ale tym razem skuszona urokliwą okładką, chęcią beztroskiego relaksu, a przede wszystkim snującą się po zakamarkach Sieci opinią, że Jill Mansell jest mistrzynią lekkiego dowcipu, sięgnęłam z nieukrywanym dystansem po „Spacer w parku”. I muszę się przyznać bez bicia, że książkę pochłonęłam w okamgnieniu i to z nieskrywaną przyjemnością.

Trzydziestokilkuletnia Lara w związku z nieoczekiwanymi wydarzeniami w swojej rodzinie postanawia wraz z nastoletnią córką wrócić na stałe do rodzinnego domu, z którego przed laty uciekła, wynosząc z niego wiele ran w sercu. Powrót do rodzinnego miasteczka przyniesie ze sobą nie tylko konieczność zmierzenia się z przeszłością, ale także pozwoli na odnowienie dawnych przyjaźni otwierając drzwi nowym nadziejom i planom.

Być może „Spacer w parku” Jill Mansell nie jest powieścią ani przełomową, ani jakoś niezwykle wartościową w kontekście przesłania, siły przekazu itp., ale na pewno warto po nią sięgnąć, gdy oczekujemy beztroskiego relaksu i odpoczynku od problemów dnia codziennego. Jej największą zaletą jest dowcipność, która wyłania się niemal z każdej opisywanej sytuacji i czasem kończy się to uśmiechaniem się do stronic książki. Jest to powieść, którą najchętniej określiłabym mianem komedii romantycznej, gdyby miała zostać zekranizowana. Opowieść rozpoczyna się stosunkowo powoli, nieco zachowawczo, ale w miarę poznawania bohaterów i przyczyn poszczególnych wydarzeń, odnajdujemy w niej ciekawą wielowątkowość, która zachęca do dalszej lektury. Sama kreacja bohaterów jest strzałem w dziesiątkę, gdyż tworzą oni swoistą galerię osobowości i do każdej z nich nie sposób się nie przywiązać.

Jill Mansell stworzyła ciepłą i zabawną opowieść o miłości, wartości przyjaźni, a także o tym, że na nowe początki nigdy nie jest za późno. Powieść jest lekka i przyjemna, ale na pewno nie można jej zarzucić tandetności, czy ckliwego stosunku do romantyczności. Ta lektura jest gwarancją przyjemnego wypoczynku i poprawienia humoru. Wprost idealna na zimne, jesienne wieczory.

Spacer w parku, Jill Mansell, Wydawnictwo Literackie, 2013, stron 529.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi:

 

CZAS ŻNIW - SAMANTHA SHANNON

„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Niedawno otrzymałam od wydawnictwa SQN intrygującą wiadomość, w której zawarte były informacje o nadchodzącym Czasie żniw i związanych z tym faktem implikacjach. Odtąd z niecierpliwością czekałam na przesyłkę zawierającą egzemplarz przedpremierowy i, gdy już trafił w moje ręce zachłannie poddałam się lekturze.

Samantha Shannon okrzyknięta została nową J.K. Rowling i muszę przyznać, że po przeczytaniu jej debiutanckiej książki, wcale się temu nie dziwię. Młodziutka autorka wykreowała bowiem rozbudowany świat przyszłości zdominowanej przez paranormalne zjawiska oraz zmagających się z nimi, prześladowanymi jasnowidzami. Dokonała tego w sposób niezwykle precyzyjny, z usilną dbałością o detale i oddanie odpowiedniego klimatu. Wszystko to złożyło się na to,że wyobraźnia aż wrze od przenikających obrazów, emocje pulsują napięciem i ciekawością, by w efekcie końcowym eksplodować żalem, że lektura dobiegła końca, a jej kontynuacja zostanie wydana dopiero za rok.  Autorce niewątpliwie udało się stworzyć historię niezwykłą, gdyż całkowicie unikatową i nieprzewidywalną (a owych cech trudno wypatrzeć we współczesnej literaturze) w ramach literatury fantastycznej.

Nie będę tutaj przytaczać fabuły niniejszej powieści, gdyż zrobiłam to już w poście z zapowiedzią, w którym możecie sobie ją przybliżyć: Zapowiedź- Czas żniw (fabuła).

Śledząc fabułę można zauważyć, że kreacja świata przedstawionego jest iście zaskakująca, aczkolwiek jednocześnie prawdopodobna i spójna. Autorka opracowała wszystko tak precyzyjnie, że wzbudza to olbrzymi szacunek i nie sposób tego nie docenić. Wiele nazw i zdań zostało zaczerpniętych ze slangu przestępczego XIX wiecznej Anglii, a nawet z innych języków niż angielski. Dlatego umieszczony na końcu egzemplarza słowniczek okazał się nieoceniony. Obszerność obrazu kreacji świata implikuje kontynuację Czasu Żniw. Autorka zapowiada, że będzie to siedem części i mam nadzieję, że dotrzyma słowa. A całość jest tak obrazowa, że nie mogę doczekać się jej ekranizacji.

Jeśli natomiast chodzi o kreację bohaterów, to stanowi ona istną galerię osobowości. Postacie zostały przedstawione w bardzo realny sposób, tak że trudno jest się z nimi nie zżyć. Sama główna bohaterka (Paige) jest wrażliwą, lecz silną nastolatką, która zmaga się ze swoją odmiennością starając się wyciągać z niej to, co najlepsze. Jej obraz został jasno nakreślony sprawiając, że nie sposób jej nie polubić.

 Akcja książki toczy się szybko i mimo znanych z literatury dystopijnej motywów, jest zaskakująca i wprowadza powiew świeżości do gatunku. Niektóre ujęcia wątków pośrednich zdawały się być próbą poruszenia kwestii lęków współczesnych nastolatków i prób ich ujarzmienia. Można tu dostrzec strach o przyszłość, niepewność teraźniejszości, usilne pragnienie zaistnienia i zrozumienia świata, walkę o akceptację, zacieranie się granic między orientacją seksualną. Moim zdaniem "Czas żniw" to tak na prawdę obraz tendencji myślowych i emocjonalnych nastolatków XXI wieku, dla których poczucie akceptacji nie raz staje się sprawą życia i śmierci. Właśnie ów ukryty przekaz staje się obok wartkiej fabuły determinantem podkreślającym wartość tej pozycji.

"Czas żniw" Samanthy Shannon jest swoistym powiewem świeżości w stosunkowo przewidywalnej i prostolinijnej fantastyce młodzieżowej. Książka ta jest doskonałym wyborem dla osób, które szukają nowatorskich form fabularnych w niewymagającej literaturze dla młodzieży. Muszę jednak zaznaczyć, że nie tylko dla nastoletnich czytelników książka ta będzie ciekawa i pochłaniająca. Na uwagę zasługuje tu także cała skrupulatna oprawa "Czasu Żniw", gdyż książka została wyposażona nie tylko w słowniczek, ale także w listę piosenek, których warto słuchać podczas lektury, by uwypuklić jej klimat, a także w dokładną rozpiskę siedmiu kategorii jasnowidzenia, które rozświetlają opisaną hierarchię społeczną.








Premiera książki już 6 listopada 2013!



Samantha Shannon, "Czas żniw", Sine Qua Non, Kraków 2013, s. 513  

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:







GERMINAL - EMIL ZOLA

 Powieść "Germinal" autorstwa Emila Zoli jest poruszającą, wielowarstwową epopeją górniczą i realnym obrazem XIX- wiecznego społeczeństwa. To wszystko składa się na niezaprzeczalny fakt, iż niniejsza powieść doskonale wpisuje się w kanon literatury naturalistycznej, wprowadzającej przy tym imponujące wartości do życia codziennego.

 Opowieść ma swój początek, gdy do niewielkiego miasteczka przybywa bezrobotny maszynista Stefan, który zatrudnia się w miejscowej kopalni. Poznając zarówno jego postać, jak i obserwując rozwój sytuacji mamy możliwość odnajdywać istotę codzienności górników, ich obyczajowości i sposobu radzenia sobie z życiem codziennym i niewątpliwie trudną pracą. Mimo że perspektywa czytania o takowych codziennych zjawiskach z życia górnika zdaje się być niezbyt zachęcająca, nic bardziej mylnego. Gdyż jest to swoista i w nietypowo literacki sposób tętniąca życiem historia życia ludzi, którym przyszło żyć w straszliwej nędzy. Jednakże główny bohater, którego cechuje siła intelektu oraz duch romantyka postanawia się przeciwstawić wyzyskowi i zorganizować wraz z współbraćmi w  niedoli gromki strajk.

„- Ty głuptasie!... No, już ci przyrzekam, że będę dobry. Ostatecznie człowiek nie jest gorszy od innych. Spojrzała nań i uśmiechnęła się przez łzy. Pewno miał rację; nie ma lepszych mężczyzn i nie ma szczęśliwych kobiet. Chociaż nie wierzyła jego przyrzeczeniom, cieszyła się, że jest taki miły. Mój Boże, gdyby to mogło trwać dłużej.”

 Okres, który opisuje Zola jest czasem wyjątkowym zarówno w kontekście historycznym, jak i socjologicznym. Bowiem wiek XIX jest okresem usilnej świadomości przynależności klasowej w społeczeństwie, co determinuje nie tylko życie codzienne, ale także sposób jego postrzegania. Autor niniejszy obraz społeczny przedstawił w bardzo intensywny, acz precyzyjnie naturalistyczny sposób posługując się przy tym kompozycją językową, która pobudza emocjonalność do drgań. Sposób ujęcia ówczesnej rzeczywistości wskazuje, że Emil Zola wykazał się niezwykłą przenikliwością sytuacji społecznej klasy robotniczej. Całkowite uchwycenie problematyki niniejszej epoki w kontekście społecznym, jak i jednostkowym jest jedynie aspektem "Germinalu". Gdyż kolejnym, a również ważnym jest tutaj nacisk na relacje pomiędzy bohaterami oraz ich swoiste zmiany, jakie zachodzą w miarę wystawiania postaci na co raz to trudniejsze sytuacje życiowe.


"Germinal" Emila Zoli, to książka o bardzo specyficznym klimacie, który w miarę lektury przenika czytelnika. Ów klimat nie wynika jedynie z faktu, iż najważniejsze wydarzenia opowieści odbywają się w porach jesiennych, zimowych, gdy aura jest przesycona mrokiem. U podstaw klimatu tej powieści nie leży mrok, ale raczej aura przytłoczenia, które również udziela się czytelnikowi (aczkolwiek zaznaczam, że nie jest to w żadnej mierze uchybiający minus dla powieści, ale wręcz przeciwnie). Odczucie to jest wynikiem bardzo autentycznego przedstawienia szczegółów degradacji, destrukcji człowieka i człowieczeństwa. Mamy tu niemal namacalny obraz frustracji egzystencjalnej, zepsucie arystokracji, upodlenie robotnika, które doprowadza go do odkrywania swoich najciemniejszych stron. Zdaje się więc, że Zola krytykuje tu takowy obraz społeczeństwa, ale także wskazuje, że człowiek to tak naprawdę istota tragiczna, która musi wypełnić swoje zmagania z codziennością chociażby nadzieją.

 „Zadrwiono sobie z nich ogłaszając, że są wolni: wolni bo wolno im zdychać z głodu, czego też sobie nie odmawiają. Człowiek nie naje się tym, że ma prawo wybrać posła, który potem opływa we wszystko i tyle się troszczy o swoich wyborców co o zeszłoroczny śnieg.”

Zola poruszając w swojej powieści problemy społeczne, walkę klas i wiele innych równie istotnych, sięga także do tematów, które są na pierwszy rzut oka tematami tabu. Świat zaprezentowany przez Zolę całkowicie wciąga czytelnika budząc w nim nie tylko burzę emocji, uczuć, ale przede wszystkim skłania do refleksji. I mimo że jest to powieść naturalistyczna, to jednakże epatuje swoistą siłą, która pobudza wyobraźnię i zmysły. Nie sposób tutaj także docenić tej powieści jako skarbnicy wiedzy o świecie, o Europie, o konstrukcji społecznej, a nawet o samym człowieczeństwie. Niniejszą powieść polecam całą sobą nie tylko dlatego, że jest to klasyka literatury światowej, którą po prostu wypada przeczytać, ale przede wszystkim dlatego, że jest ona jedną z tych pozycji, które determinują nasze życie i to jak na nie patrzymy. A niestety na współczesnym rynku debiutów literackich takowych pereł brakuje.




Za możliwość przeczytania ebooka serdecznie dziękuję:
www.koobe.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...